środa, 13 lutego 2019

Naturalne pomadki - Rhea

Naturalne pomadki - Rhea

Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją naturalnych pomadek marki Rhea. Jest to marka, która w swojej ofercie ma oprócz kosmetyków naturalnych także produkty mineralne do makijażu jak i do pielęgnacji. Dlatego też nie przedłużając zapraszam już na recenzję. 


Bardzo podoba mi się design tych produktów złoto-granatowe opakowanie bardzo przykuwa wzrok i prezentuje się na prawdę elegancko. Pomadki zostały stworzone z wyłącznie naturalnych składników. 



Mają one bardzo kremową i lekką konsystencję, przez co praca z nimi to czysta przyjemność. Muszę przyznać, że są one dosyć trwałe i trzymają się na ustach bez żadnych zarzutów mimo picia czy jedzenia w ciągu dnia. Nie wysuszają one ust i są one bardzo komfortowe w noszeniu. Dodatkowo je nawilżają i dzięki swojemu naturalnemu składowi stają się one bardziej odżywione. 




poniedziałek, 11 lutego 2019

VOOM - For Every Me

VOOM - For Every Me

Z marką VOOM  For Every Me miałam okazję się zapoznać około 2 miesiące temu, kiedy przyszła do mnie paczuszka z mini starterem. Znajdowały się tam: baza, top coat oraz dwa kolorki. Zdecydowałam się na róż i fiolet, ponieważ bardzo lubię mieć delikatny i subtelny manicure. Jeśli chcecie wiedzieć, co o nich sądzę, to serdecznie zapraszam do dalszej części wpisu :).





Florida Project 351 i Chase The Bunny 609 - to na te kolorki się zdecydowałam, choć było mi bardzo ciężko. Wybór jest przeogromny, kolory przepiękne a i samo opakowanie przykuwa wzrok. Moim zdaniem jest ono bardzo eleganckie i świetnie prezentuje się na przykład na toaletce. Co do jakości samych lakierów, nie mogę się przyczepić - kolory są dokładnie takie jak na nakrętce, ich intensywność możemy stopniować (jaśniejszego można nałożyć nawet 3 warstwy i będzie prezentował się przepięknie). Baza i top też robią dobrą robotę - nie uważając zbytnio na paznokcie wytrzymały w pełnej okazałości ponad 2 tygodnie, niestety potem byłam zmuszona je ściągnąć przez duży odrost na płytce. Gdyby nie to, myślę że wytrzymałyby znacznie dłużej. Na pewno nie są to moje ostatnie lakiery tej marki i niedługo skuszę się też na inne kolory. Stylizację z tymi lakierami postaram się dodać na dniach na instagram. Kiedy już się pojawi, podepnę tu link lub wstawię po prostu zdjęcie :)


Recenzja kosmetyków The One - Oriflame

Recenzja kosmetyków The One - Oriflame

Hejka!
W dzisiejszym dniu przygotowałam dla Was recenzję kosmetyków The One z katalogu Oriflame. Do pokazania mam Wam korektor, mgiełkę utrwalającą makijaż i bazę. Sama byłam bardzo ciekawa tych produktów, dlatego też dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami opinią na ich temat. Zapraszam więc do czytania. 

Baza zmniejszająca widoczność porów The One


Zacznijmy może od konsystencji, która jest bardzo przyjemna i lekka. Jest ona bardzo przyjemna w dotyku i nakładanie ją na twarz to czysta przyjemność wierzcie mi! Czy radzi sobie ze zmniejszeniem widoczności porów? Tak sama byłam w szoku, ale muszę przyznać, że na prawdę stały się one mniej widoczne. Oprócz tego baza bardzo dobrze współgra z każdym podkładem, nie roluje się i świetnie wygładza, a także matuje skórę. 

Korektor The One Everlasting Precision



Ostatnio jeden z moich ulubionych korektorów pod oczy się skończył dlatego też postanowiłam wypróbować coś nowego i postawiłam na ten z The One. Wybrałam go w najjaśniejszym odcieniu jest on bardzo lekki, ale mimo to ma on dobre krycie, które możemy budować. Dodatkowo idealnie wtapia się w skórę i nie podkreśla zmarszczek. Świetnie radzi sobie z zakryciem cieni pod oczami i nie wysusza także tamtych okolic. 

Mgiełka utrwalająca makijaż The One 


Jest to już dzisiaj ostatni kosmetyk, który mam Wam do pokazania a jest nim spray utrwalający make-up. Ma ona bardzo przyjemny zapach i ma aplikator w postaci wygodnego atomizera, którym możemy spryskać całą twarz. Bardzo szybko się wchłania i ściąga pudrowość z twarzy i dodatkowo także nawilża i sprawia, że cera wygląda promiennie. Jeżeli chodzi o przedłużenie trwałości to spełnia moje oczekiwania i faktycznie makijaż na mojej studniówce trzymał się bardzo dobrze. Mogę więc Wam ją serdecznie polecić. 

sobota, 9 lutego 2019

"Time to Shine" - Shinybox

"Time to Shine" - Shinybox

Hejka!
Dziś mam Wam do pokazania kolejną edycję pudełeczka ShinyBox pod hasłem "Time to Shine". Teraz gdy mamy czas karnawału to uważam, że można nieco poszaleć za makijażem i użyć nie co bardziej błyszczących kosmetyków. Dlatego jeżeli jesteście ciekawi co znalazło się tym razem w tej edycji to zapraszam do oglądania. 


Bell - kremowa pomadka do ust Secretale Nude 

W tym pudełeczku trafiło mi się aż 3 produkty marki Bell pierwszym z nich jest pomadka o kremowej konsystencji, oprócz tego jeszcze ładnie nawilża jest lekka i komfortowa w noszeniu. Bardzo cieszę się z koloru trafił mi się nudziak, który idealnie sprawdzi mi się do codziennego użytku. 

Bell HypoAllergenic - Brow Modeller Gel

Kolejnym kosmetykiem tej marki jest żel do stylizacji brwi, który także kolorystycznie bardzo mi pasuje. Ma on malutką szczoteczkę dzięki czemu w szybki i łatwy sposób utrwalimy nasze brwi. 

Bell HypoAllergenic -  Lip Lacquer Liquid

Jest to lakier do ust i bardzo ładnym kolorze brudnego różu. Według opinii producenta kosmetyk ten to połączenie mocno napigmentowanego koloru z trwałością i konsystencją błyszczyka. Ja przyznam szczerze, że rzadko kiedy sięgam po tego typu produkt i bardziej spodobała mi się w tej edycji pomadka. 

Dermaglin - maska regenerująca do twarzy


Jest to marka maseczek, która co jakiś czas pojawia się w tego typu boxie i w sumie nie mam nic przeciwko temu, ponieważ sama bardzo lubię te produkty i chętnie je zużywam :) 

Schwarzkopf - Glis Kur Purfity&Protect


Jest to szampon do włosów przeciążonych zanieczyszczeniami oraz przetłuszczających się. Ogromnym jego plusem jest to, że nie zawiera on żadnych sztucznych barwników ani silikonów. Chętnie go zużyję i wypróbuję. 

Biodermic - maska kawiorowa


Jeszcze nie miałam tego typu maseczki, dlatego też jestem jej bardzo ciekawa. Zadaniem tego kosmetyku jest głebokie nawilżenie i odżywienie, a także poprawa kolorytu skóry. 

Carlo Bossi Perfumes L'Amour 


Jest to połączenie bardzo intensywne i stymulujące zmysły. Ja bardzo lubię tego typu zapachy, takie najbardziej trafiają w mój gust. 


Vis Plantis - maska wzmacniająca do włosów 

Posiada on w swoim składzie ekstarkt z bazylii, którego zadaniem jest wzmocnienie i odnowa skóry głowy. Dodatkowo też opóźnia utratę włosów i zagęszcza je. Już nie mogę się doczekać aż go przetestuję. 

Vis Plantis - szampon z aktywnym węglem

Jest to już ostatni produkt, który znalazł się w Shinyboxie, a mowa tutaj o szamponie z wyciągu rzeżuchy, która sprawia, że kondycja włosów ulega poprawie, a także nabierają zdrowego i promiennego blasku przez co wyglądają na dużo zdrowsze. 




Copyright © 2016 Ruude Girls , Blogger