Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miyo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miyo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lipca 2019

Miyo Lip Ammo Pink Edition

Miyo Lip Ammo Pink Edition

Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was dla odmiany z postem kosmetycznym. Dzisiaj pod lupę weźmiemy pomadki Miyo Makeup, które jakiś czas temu miałam okazję testować. Jak wiadomo mamy lato więc myślę, że nie każda z nas w tak ciepłe dni sięgać będzie bo płynne matowe pomadki tylko postawi na lekkość i subtelność. Ja przynajmniej na ten czas staram się je zastępować, dlatego też korzystam z lżejszych i kremowych konsystencji. Jeżeli jesteście ciekawi co tym razem mam Wam do pokazania to zapraszam na recenzję. 



Tak jak mówiłam dzisiaj chciałabym Wam pokazać jedne z pomadek z serii Lip Ammo Pink Edition, które dostępne są 7 kolorach wpisujących się w najnowsze trendy. Ja w swojej kolekcji posiadam 4 nich czyli 03 Toffee Cloud, 04 Carmel Love, 06 My Favorite oraz 07 Blissful Morning. 


Pomadki te mają lekką kremowo-satynową konsystencję i są bardzo komfortowe w noszeniu. Ich aplikacja to czysta przyjemność suną na ustach jak masełko, jednak w przypadku ciemniejszych kolorków radziłabym użyć w tym celu konturówki, żeby ładnie wyrysować usta. Jeżeli chodzi o ich trwałość to mimo tego, że nie zastygają to na ustach spokojnie wytrzymują do 3 h bez żadnych poprawek. Bardzo je lubię i w ostatnim czasie bardzo często goszczą w moim makijażu. 

czwartek, 31 stycznia 2019

Miyo palety cieni i korektorów

Miyo palety cieni i korektorów

Witajcie ponownie! 
Po raz kolejny dzisiaj przychodzę do was z recenzją kosmetyków tym razem mam Wam do pokazania produkty marki Miyo. Pisałam już wiele postów o kosmetykach tej firmy i za każdym razem byłam bardzo zadowolona z jakości tych produktów. Czy tym  razem też byłam nimi oczarowana? Tego dowiecie się już za chwilę. 

Miyo Five Points Palette Perfect Selfie Palette

Jest to zestaw 5 kremowych korektorów, który w zależności od koloru każdy nadaję się do czegoś innego. Żółty kolor przeznaczony do zakrywania fioletowych cieni pod oczami, zielony - do korygowania  zaczerwienień i popękanych naczynek różowy jak i jasnobeżowy służą do zakrywania drobnych niedoskonałości, a odcień brązowy do konturowania. Są one bardzo kremowe i przyjemnie mi się je aplikuje na twarz. 

Miyo Five Points Palette 5 Color Eyeshadow 


O tych paletkach pisałam już na swoim blogu i byłam bardzo zachwycona z jakości tych cieni. Są one bardzo kremowe i bardzo łatwo się blendują Nałożone na dobrą bazę potrafią trzymać się nawet cały dzień. Dodatkowo nie zauważyłam, aby jakoś bardzo się osypywały i zbierały w załamaniu powieki. 

09 Hot Brown Cold Heart



Jest to paletka składająca się przede wszystkim z tego jak sama nazwa wskazuje brązów. Jeżeli więc szukacie idealnych zimnych kompozycji to myślę, że ta bardzo Wam przypadnie do gustu. Znajdziecie tutaj cienie matowe jak i delikatne perłowe, przez co myślę, że bez problemu uda się nią wykonać cały makijaż oka. 

03 Old Rose 



W tej paletce oprócz dwóch cieni o wykończeniu matowym i dwóch matowych znalazł się także jeden cień foliowy. Jest to kompozycja różowo-fioletowych odcieni i idealnie nada się zarówno do dziennych jak i wieczorowych makijaży. 

10 Fancy Peach



Jest to paletka posiadająca 4 cienie matowe i jeden perłowy w odcieniu złotym. Możemy nim stworzyć idealny dzienny look z dodatkiem koloru. 

piątek, 26 października 2018

Flawless Cover and 4 - Ever Matte / Miyo

Flawless Cover and 4 - Ever Matte / Miyo

Hejka! 
Dzisiaj chciałabym Wam  przedstawić kilka nowości marki Miyo. Wiele razy pisałam już o kosmetykach tej marki na swoim blogu i uważam , że marka na prawdę goni za trendami i wypuszcza co chwile wiele nowinek na rynek. Przykładem tego jest choćby nawet współpraca ze znaną instagramerką, której paleta cieni bije rekordy popularności. Ja sama jeszcze nie mam jej w swoich zbiorach, ale przyznam szczerze, że podoba mi się dobór kolorów i to z jaką starannością została wykonana. Dlatego też gdy tylko pojawi się w sprzedaży to na pewno ją sobie kupię. A teraz już nie przedłużając chciałabym Wam pokazać nowe korektory i puder. Zapraszam więc na recenzję. 


Korektory Flawless Cover dostępne są w 4 wersjach kolorystycznych i przeznaczone są na różne problemy skórne. Możemy spośród nich wyróżnić : 

01 Light -  jest to korektor przeznaczony do różnego typu niedoskonałości, możemy go używać zarówno pod oczy jak i punktowo. Ma on bardzo jasny kolorek i jego zaletą na pewno jest także to, że nie ciemnieje.

02 Dark - podobnie jak poprzedni korektor ten także jest uniwersalny i nadaję się do każdego rodzaju niedoskonałości, z tą różnicą, że przeznaczony jest on dla osób, które posiadają nieco ciemniejszą karnację. 

03 Green - sprawdzi się on idealnie w przypadku zaczerwienień i tak jak u mnie z zakryciem uciążliwych naczynek. 

04 Yellow - świetnie radzi sobie z neutralizowaniem cieni pod oczami i oznakami po nieprzespanej nocy. 



Są to korektory o dość gęstej konsystencji i trzeba na prawdę bardzo szybko z nimi pracować, ponieważ po dłuższym czasie mogą wystąpić problemy z ich dokładnym rozblendowaniem. Mają one także wygodny aplikator, który pozwala nam na precyzyjne nakładanie produktu. Jedyne co mi w nich przeszkadza to ich zapach, który jest bardzo intensywny i miętowy.

 Jeżeli chodzi o ich krycie to określiłabym je jako średnie z kierunku mocnego. Świetnie sprawdzą się także nakładane punktowo na inne pryszcze czy przebarwienia. Dodatkowo nie wchodzą one także w zmarszczki, ani też nie rolują się a na skórze trzymają się bez żadnych poprawek przez długi godziny. 



4 - Ever Matte jest to puder kompaktowy przeznaczony o cery problematycznej czyli trądzikowej. Dzięki mikroelementom w nim zawartym zostaje pochłaniane sebum i skóra staje się matowa na długie godziny. Oprócz tego nie ciastkuje się ani nie wygląda ciężko na skórze. Daje on ładne i naturalne wykończenie przez co bardzo lubię go używać na co dzień. Oprócz tego wiem, że mam pewność co do jego trwałości i tego jak wygląda, przez co ostatnio sięgam po niego bardzo często w swoim makijażu.

sobota, 13 października 2018

Miyo 5 Points & Miyo False Lashes 4 Real girls

Miyo 5 Points & Miyo False Lashes 4 Real girls

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać 2 nowe paletki cieni  i sztuczne rzęsy od Miyo, które w ostatnim czasie trafiły w moje ręce. Już jakiś czas temu pisałam recenzję na temat innych innych kompozycji kolorystycznych ale w ostatnim czasie wyszło kilka nowości i cieszę się, że miałam okazję je przetestować. Dlatego jeżeli jesteście ciekawi mojej recenzji, to zapraszam do oglądania.

Jeżeli chodzi o paletki to zmienił się przede wszystkim ich wygląd, zamiast czarnych plastikowych opakowań teraz możemy je dostać w odcieniu białym. Oprócz tego raczej nic nie uległo zmianie gramatura i ilość cieni w paletce jest taka sama. Za to na pewno poprawiła się jakość matowych cieni, które stały się bardziej kremowe i łatwiej się blendują.  Cienie mateliczno-foliowe są nadal tak bardzo dobre jak były, czyli mocno napigmentowane i z pomocą gliter primera od Nyxa nałożone na powiekę to istna magia. 


O tych paletach w ostatnim czasie jest na prawdę głośno i wcale się temu nie dziwię. Nie dość, że producent oferuje nam bardzo szeroką gamę kolorystyczną to jeszcze możemy je dostać w bardzo przystępnych cenach. Ja dziś mam Wam do pokazania 2 propozycję, jedną bardziej odważną, kolorową czyli 17 Welcome to Miami, jak i dla ulubieńców brązowo-złotych odcieni czyli 18 Life is Beach.

Zacznijmy może od 17 Welcome to Miami, która posiada 3 matowe cienie i 2 o wykończeniu foliowym. Przyznam szczerze, że jak ją tylko zobaczyłam to bardzo chciałam ją mieć w swojej kolekcji, ostatnio bardzo eksperymentuję z makijażem i coraz częściej na moich powiekach goszczą przeróżne odcienie. Tą paletką możemy stworzyć wiele ciekawych kombinacji mimo, że mamy do dyspozycji tylko 5 cieni, to za każdym razem jestem pod wrażeniem ile da się nią wyczarować. Myślę, że wielu osobom przypadnie ona do gustu i także pokochają ją od pierwszego wejrzenia. 



Drugą moją propozycją jest 18 Life is Beach, która nie jest już tak szalona jak poprzednia i dla osób lubiących brązy i złote odcienie sprawdzi się ona idealnie. Ja uwielbiam ją używać do dziennych makijaży i gdy nie mam czasu, to szybko mogę nią wykonać cały makijaż oka i wiem, że będzie on wyglądał ładnie. 



Miyo False Lashes 4 Real Girls, są to moje pierwsze sztuczne rzęsy w mojej kolekcji, podoba mi się bardzo ich kształt ponieważ w kąciku oka są krótsze, a na końcach dłuższe. Myślę, że będę je ubierała na jakieś większe okazję i sprawdzą mi się genialnie. 



Podsumowując: Uwielbiam te paletki za trwałość i prace z tymi cieniami. Uwierzcie mi jest to po prostu bajka, przepięknie się blendują, a kolory między sobą przechodzą i ślicznie się łączą. Jestem także pod ogromnym wrażeniem ich dobrej pigmentacji, która nie odbiega od tych wysokopółkowych palet w żaden sposób. 


Copyright © 2016 Ruude Girls , Blogger