Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeup. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lipca 2022

Nowości kosmetyczne ekobieca.pl

Nowości kosmetyczne ekobieca.pl

 


 Hejka!

Dziś po dłuższej przerwie przychodzę do Was z postem z nowościami kosmetycznymi z drogerii Ekobieca.pl. Od zawsze zakupy online były dla mnie dużo wygodniejszą a przy tym bardziej opłacalną opcją. Wszystko jest w jednym miejscu, a strona pozwala nam wyszukać produkty, które nas interesują. Jeżeli chodzi o samą wysyłkę to jest ona ekspresowa, a kosmetyki są tak starannie zapakowane, żeby podczas transportu nie uległy uszkodzeniu. A teraz już nie przedłużając, chciałabym Wam przedstawić i troszkę więcej opowiedzieć o tych produktach.


ENZYMATYCZNY PEELING BIELENDA

Produkt przeznaczony jest zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Najlepiej sprawdzi się w przypadku cery suchej i wrażliwej. Świetnie radzi sobie z usunięciem martwego naskórka oraz innymi zanieczyszczeniami na skórze. Jeżeli chodzi o sposób jego aplikacji to jest ona bardzo prosta, a po zmyciu produktu, cera staje się wyraźnie wyciszona, zrelaksowana i miękka w dotyku. Oprócz tego peeling jest bardzo delikatny i w żaden sposób nie podrażnia skóry, a przy czym jest to bardzo wydajny produkt. 

SZCZOTECZKA SONICZNA DERMOFUTURE DO OCZYSZCZANIA TWARZY



 

W ostatnim czasie coraz modniejsze stało się używanie tego typu szczotek do oczyszczania twarzy jest to bardzo innowacyjna a jednocześnie wygodna metoda. Idealnie sprawdza się do różnych typów cery, a przy tym umożliwia dogłębnie pozbyć się resztek makijażu. Dodatkowym jej atutem po jej zastosowaniu jest fakt, że ujędrnia oraz złuszcza martwy naskórek. Jest poręczna, dlatego też bez problemu możemy ją wszędzie ze sobą zabrać! W podróż, do pracy, torebki, gdzie tylko chcemy. A w zestawiemy oprócz szczoteczki znajdziemy także produkt oczyszczający oraz kabel USB.

 

ESSENCE CRANBERRY LIP OIL 


Ostatnim kosmetykiem jakim mam do pokazania jest olejek do ust. Ma on lekką i przyjemną konsystencję, która gładko rozprowadza się na ustach. Na plus jest także fakt, że nie lepi się, a pozostawia ładną błyszczącą poświatę. Olejek ma właściwości silnie nawilżające, odżywcze i wygładzające, a oprócz tego nadaje delikatny odcień na ustach. 




wtorek, 16 marca 2021

Revlon Cosmetics ColorStay Over Time

Revlon Cosmetics ColorStay Over Time


 Hejka !

W ostatnim czasie stwierdziłam, że czas przetestować kilka nowości i dlatego też postanowiłam wypróbować nowość marki Revlon czyli pomadki  Revlon Cosmetics ColorStay Over Time. Gdy tylko je zobaczyłam to bardzo zainteresowała mnie ich formuła. Dlatego jeżeli jesteście ciekawi mi się sprawdziły to zapraszam na recenzję. 


Pomadka została zamknięta w ładnym eleganckim opakowaniu z dwoma aplikatorami. Jeden z nich nadaje kolor, a drugi nawilża i dodaje blasku ustom. Jeżeli chodzi o sam kosmetyk to najbardziej w tej pomadce urzekła mnie jej trwałość. Nawet podczas picia czy jedzenia nie ściera i się zostaje praktycznie nienaruszona! Bardzo łatwo się nią aplikuje na usta i bez problemu za pomocą aplikatora możemy nadać ładny kształt naszym ustom.

Jeżeli chodzi o drugą część to jest to bezbarwny topcoat, który dodaje objętości i sprawia, że usta wyglądają zdecydowanie na pełniejsze. Jedyne co mi przeszkadza w tym produkcie to właśnie ten aplikator, ale nie jest on najgorszy jaki używałam, jednak mógłby być lepszy. Sama pomadka posiada wiele odcieni przez co każdy znajdzie coś dla siebie ja na stronie Notino postawiłam na dwa nudziaki czyli na odcienie 320 i 350 spośród całej dostępnej gamy, ale nie wykluczam, że w przyszłości nie zaopatrzę się w kolejne. 




czwartek, 12 listopada 2020

Makeup Revolution Viva Neon

Makeup Revolution Viva Neon


 Witajcie! 

Wiecie już chyba po wielu postach, że kocham nowe paletki i mam dość sporą kolekcję w swojej toaletce. Marka Makeup Revolution towarzyszy mi od początków z makijażem i to właśnie na ich kosmetykach uczyłam się malować cieniami. Dziś chciałabym wam pokazać paletkę Makeup Revolution Viva Neon, dostępną w drogerii internetowej Notino.





Paletka zawiera 9 cieni o wykończeniu matowym i metalicznym. Skusiłam się na nią przede wszystkim ze względu na kolorystykę, która jest dość oryginalna i ciężko dostępna w drogeryjnych paletkach. Bardzo lubię kombinować z makijażem i takie odcienie szczególnie zwróciły moją uwagę. Jeżeli chodzi o ich konsystencję to są one jedwabisto miękkie i cudownie się swatchują na ręce.

Jeżeli chodzi jednak o ich aplikację na oczy to musimy poświęcić im trochę więcej czasu, żeby uzyskać nimi zamierzony efekt. Wiem jednak, że takie kolory są bardzo ciężkie w produkcji, ale moim zdaniem jak za tę cenę to i tak dobrze się z nimi pracuje. Pigment możemy nabudowywać i nie tworzą się przy tym żadne prześwity, mam jednak małe zastrzeżenie co do cieni metalicznych, są dość słabo napigmentowane i żeby osiągnąć nimi jakikolwiek efekt musimy je nałożyć pod specjalny klej do brokatów. Dopiero wtedy pięknie się mienią na powiece. 

poniedziałek, 2 września 2019

Gąbeczka do makijażu Gosh

Gąbeczka do makijażu Gosh

Hejka! 
Chyba większość z nas w swoim codziennym makijażu używa gąbeczek. Ja osobiście nie wyobrażam sobie aplikować podkładu czy nakładać sypki puder inaczej niż tą metodą. Próbowałam już wielu gąbeczek z różnych firm, a w ostatnim czasie w moje ręce wpadła Gosh Makeup-Blender. O której trochę Wam opowiem w dzisiejszym wpisie. Nie przedłużając zapraszam do czytania.




Zacznijmy może od rzeczy wizualnych gąbeczki. Jest ona koloru czarnego i ma ona dość specyficzny kształt, u góry zakończona jest dziubkiem przez co idealnie nada się do nakładania korektora, natomiast drugą stroną aplikuję nią podkład. Jeżeli chodzi o jej domywanie się z resztek kosmetyków, to nie mam z tym najmniejszego problemu. 

Gąbeczka Gosh bardzo dobrze rozprowadza produkty, nie tworzą mi się żadne smugi przy nakładaniu, a co najważniejsze jest bardzo wytrzymała i stosując ją codziennie przez kilka tygodni nie zauważyłam żadnego pęknięcia! Dodatkowo aplikacja nią to istna przyjemność, ponieważ jest bardzo miękka i nie macie uczucia bicia się po twarzy. Nie wpija ona także dużej ilości podkładu przez co, że nie jest ona tak porowata jak inne tego typu gąbeczki.


Jeżeli chodzi o jej dostępność to tę gąbeczkę jak i inne produkty marki Gosh znajdziecie na stronie wizazsklep.pl 

sobota, 10 sierpnia 2019

Nowości ostatnich miesięcy / Bell HypoAllergenic

Nowości ostatnich miesięcy / Bell HypoAllergenic

Hejka!
Już wiele razy na blogu mogliście się spotkać z recenzjami kosmetyków marki Bell HypoAllergenic. W większości przypadków byłam bardzo zadowolona z tych kosmetyków. Jakiś czas temu przyszła do mnie ogromna paczka z produktami do testów, dzięki czemu mogę podzielić się z Wami opinią na temat tych kosmetyków. A teraz już nie przedłużając zapraszam do oglądania. 



Zacznijmy może od podkładów mam Wam do pokazania 2. Zacznijmy może od Perfect Skin. Otrzymałam go w 2 kolorkach 01 Warm Beige i 03 Vanilla, niestety żaden do mnie jak na razie nie pasuje, myślę jednak, że idealnie sprawdzą mi się jesienią kiedy zejdzie mi już delikatnie opalenizna. Jeżeli chodzi o sam podkład to ma on bardzo lekką formułę i właśnie idealnie nadawał by się latem. Ma on średnie krycie i ładnie wtapia się w skórę. Już nie mogę się doczekać, aż zacznę go używać. 



Drugim podkładem jest Full Cover Foundation, który dostałam w odcieniu 02 Alabaster, który także obecnie jest na mnie za jasny. Myślę, że kolejny numerek 03 byłby dla mnie idealny. Podkład ma bardzo dobre krycie, a mimo wszystko nie jest widoczny na twarzy, ani nie tworzy efektu maski. 



Skoro były podkłady to teraz czas na korektory. Zostały one zapakowane w plastikowych słoiczkach, które trafiły mi się w 2 odcieniach 01 Light Peach i 03 Yellow Beige, który ma żółte tony i bardziej pasuje do mojej karnacji. Ten pierwszy z nich idealnie nadaję się do zakrycia sińców pod oczami i właśnie w ten sposób go aplikuję. Możemy ich używać jako korektor kamuflujący jakieś drobne niedoskonałości jak i pod oczy. 


Czas utrwalić nasz makijaż z pomocą przyjdzie nam puder w kamieniu Fresh Matt. Moje kolorki to 02 Desert Sand i mój odcień, którego obecnie używam czyli 04 Tanned. Jest to mój ostatni ulubieniec, którego używam codziennie. Pięknie utrwala i pozostawia satynową poświatę na skórze. 


Kolejnym produktem, którym podobnie jak w przypadku wcześniejszego kosmetyku stał się ulubieńcem jest paletka 3 rozświetlaczy i bronzera czyli Highlight & Bronze Kit by Marcelina Zawadzka. Bardzo podoba mi się design, żałuję tylko, że kosmetyk ten nie przetrwał całkowicie podróży i uległ drobnemu zniszczeniu. Ukochałam sobie przede wszystkim bronzer, który ma piękny, neutralny odcień. Myślę, że sprawdzi się on do wielu typów urody. Jeżeli chodzi o rozświetlacze to lubię je ze sobą mieszać, wtedy dają najładniejszą taflę. 

Róże ostatnio zaczęłam się coraz bardziej do nich przekonywać i coraz częściej goszczą na moich policzkach. Zwłaszcza z tych dwóch odcieni moje serce skradł numer 01 Golden Peach, który jest ciepły i ma delikatne złote drobinki przez co skóra wygląda na zdrową i promienną. Po drugi zaś odcień 02 Frozen Rose myślę, że częściej będę sięgać zimą.



Była już paletka z rozświetlaczami, jednak w paczce pojawił się także jeden pojedynczy w przepięknym szampańskim kolorze 01 On the Moon. Ma on drobinki więc nie każdemu może on przypaść do gustu jednak mi on sprawdza się bardzo dobrze i lubię go używać zwłaszcza na dekolt i obojczyki.



Jeżeli chodzi o oczy to mam Wam do pokazania 3 potrójne zestawienia cieni. Mam je w odcieniach 02 firestone, 04 water flow oraz 06 savanna. Kolory jak najbardziej w moim guście, jednak ja jestem przyzwyczajona do dużych i kompletnych paletek, dlatego też na pewno nie będę sięgać po nie w 1 kolejności. Jeżeli chodzi o pigmentację to nie jest ona taka zła, ale żeby wydobyć całą głębię z cieni trzeba się trochę napracować. 


Brwi czyli rama naszego oka, tutaj otrzymałam 2 kredki w odcieniach 02 i 03. Ostatnio przerzuciłam się na pomady, jednak od czasu do czasu lubię sięgnąć po coś innego. Są bardzo miękkie i przyjemnie mi się nimi maluje brwi. 


Kolejnymi produktami są korektory do brwi 01 Corrector, idealnie sprawdzi się do poprawek, a 02 Highlighter świetnie sprawdzi się pod łuk brwiowy. 



Przyszedł czas na moje ulubione produkty czyli pomadki i błyszczyki do ust. Zacznijmy może od serii nawilżającej Melting Moisture Lipstick. Myślę, że taka formuła idealnie sprawdzi się zwłaszcza latem, gdzie stawiamy na lekkość i ja sama rezygnuję na ten czas z matowych pomadek płynnych. Jeżeli chodzi o kolorki jakie otrzymałam to 001 Soft Cream, 003 Rose Wood oraz 05 Rasberry. Są one ładne i kojarzą mi się przede wszystkim z wakacjami. 

Drugie pomadki to należą już do serii Mat&Nude Velvet Lipstick. Są to matowe szminki o jedwabiście miękkiej konsystencji. Suną na ustach jak masełko, przez co aż przyjemnie je się nakłada. W przypadku kolorów trafiły mi się 002 Misty Blossom i 003 Smell Wood, który ostatnio stał się moim ulubieńcem i często gości na moich ustach. 



Ostatnimi kosmetykami, które znalazły się w paczce to błyszczyki i toppery. Zacznijmy może od koloryzujących błyszczyków dostałam je w 3 kolorkach 02 Smoked Rose, 04 Strips of Wood oraz 06 Misty Apricot. Są one bardzo dobrze napigmentowane i jak kiedyś nie lubiłam się z tego typu produktami tak teraz nie wyobrażam sobie czegoś innego w moim codziennym makijażu.

Jeżeli chodzi o toppery to trafiły mi się 2 kolorki czyli 01 Desert Sand i 03 Desert Rose. Lubię je nakładać na płynną matową pomadkę, wtedy efekt mnie najbardziej satysfakcjonuje. Jednak solo także przepięknie prezentują się na ustach. Serdecznie mogę je Wam polecić! 



wtorek, 23 lipca 2019

Fruity Jungle

Fruity Jungle

Hejka!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pomadek ochronnych Fruity Jungle od Farmapol. Mamy lato i nasze usta potrzebują odpowiedniego nawilżenia i odżywienia przez panującą z zewnątrz pogodę. Ja przeważnie zwłaszcza tą porą roku rezygnuję z matowych pomadek i zastępuję je balsamami i błyszczykami. Dlatego też jeżeli jesteście ciekawi co o nich sądzę to zapraszam na recenzję. 



Pomadki przyszły do mnie w tekturowych opakowaniach z bardzo ładną, owocową szatą graficzną. Jeżeli chodzi o same balsamy to zapakowane zostały w klasyczne czarne opakowania w formie sztyftu. Przyznaję, że taka forma aplikacji mi przynajmniej bardzo przypadła do gustu. Jeżeli chodzi o zapachy to są one delikatne i przyjemne. Wystarczy już jedno przeciągnięcie pomadką by usta zostały pokryte i odpowiednio nawilżone. Jeżeli tak jak ja nie lubicie takich balsamów, które nie dają koloru to będzie to dla Was idealna opcja. Dodatkowo pomadki te można wielokrotnie poprawiać i dokładać, nie wżerają się w usta, a ładnie je pielęgnują i zapewniają zdrowy połysk. Serdecznie Wam je polecam. 

piątek, 19 lipca 2019

Miyo Lip Ammo Pink Edition

Miyo Lip Ammo Pink Edition

Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was dla odmiany z postem kosmetycznym. Dzisiaj pod lupę weźmiemy pomadki Miyo Makeup, które jakiś czas temu miałam okazję testować. Jak wiadomo mamy lato więc myślę, że nie każda z nas w tak ciepłe dni sięgać będzie bo płynne matowe pomadki tylko postawi na lekkość i subtelność. Ja przynajmniej na ten czas staram się je zastępować, dlatego też korzystam z lżejszych i kremowych konsystencji. Jeżeli jesteście ciekawi co tym razem mam Wam do pokazania to zapraszam na recenzję. 



Tak jak mówiłam dzisiaj chciałabym Wam pokazać jedne z pomadek z serii Lip Ammo Pink Edition, które dostępne są 7 kolorach wpisujących się w najnowsze trendy. Ja w swojej kolekcji posiadam 4 nich czyli 03 Toffee Cloud, 04 Carmel Love, 06 My Favorite oraz 07 Blissful Morning. 


Pomadki te mają lekką kremowo-satynową konsystencję i są bardzo komfortowe w noszeniu. Ich aplikacja to czysta przyjemność suną na ustach jak masełko, jednak w przypadku ciemniejszych kolorków radziłabym użyć w tym celu konturówki, żeby ładnie wyrysować usta. Jeżeli chodzi o ich trwałość to mimo tego, że nie zastygają to na ustach spokojnie wytrzymują do 3 h bez żadnych poprawek. Bardzo je lubię i w ostatnim czasie bardzo często goszczą w moim makijażu. 

Copyright © 2016 Ruude Girls , Blogger