17:28:00

Wishlist Gamiss

Wishlist Gamiss

Hej,
Jesień już na stałe zagościła w naszych domach. Dni stają się coraz krótsze i chłodniejsze. Dlatego też powinniśmy zacząć powoli kompletować naszą jesienną garderobę. W wielu sieciówkach na wystawach możemy znaleźć już cieplejsze płaszcze, swetry czy choćby nawet bluzy. Dlatego chciałabym Wam zaprezentować moją wishlistę  z ubraniami pochodzącymi ze sklepu Gamiss. Jeżeli jesteście ciekawi co tym razem dla Was przygotowałam do zapraszam do oglądania. 


                         KLIK                                          KLIK                                               KLIK


                      KLIK                                              KLIK                                              KLIK

A Wam która z propozycji przypadła najbardziej do gustu? Podzielcie się opiniami w komentarzach :) 

18:53:00

Jak korzystać z życia?

Jak korzystać z życia?

Wiele razy zadajemy sobie pytania: jak najlepiej korzystać z życia? Jak najlepiej spędzić swój wolny czas? Wielu ludzi zamartwia się starymi, nieaktualnymi problemami, zapominając, że żyje się tylko raz i należy czerpać z życia pełnymi garściami. Dlatego powinniśmy cieszyć się każdą chwilą spędzoną z osobami, którymi się otaczamy i starać się by każdy dzień był lepszy niż poprzedni. A teraz przedstawię Wam  kilka moich sprawdzonych wskazówek, którymi kieruję się w życiu. Zapraszam do czytania. 


bluza - KLIK

Wskazówki: 
  • Poznaj nowe osoby
Poznając nowe osoby możemy przede wszystkim spojrzeć na własne życie obiektywnym okiem osoby trzeciej, która wcale nie będzie nam wytykać błędów, ale rzuci całkiem nowe światło na rzeczy, na które my do tej pory nie zwracaliśmy uwagi lub patrzyliśmy przez jakiś pryzmat, np. miłości.
  • Kochaj życie i ciesz się każdym jego dniem
W każdym momencie swojego życia powinniśmy widzieć dla siebie szansę na lepszy dzień. Zapomnijmy chociaż raz o niektórych sprawach i zacznij żyć tak jakby jutra miało nie być. Może akurat dzisiejszy dzień będzie lepszy od wczorajszego i zostanie w twojej pamięci jeszcze przez długi czas.



top - KLIK
naszyjnik - KLIK
  • Ucz się na własnych błędach
Wiadomo, w życiu nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Czasami musimy przejść przez trudny okres i wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski. Nie powinniśmy się tym od razu załamywać, wręcz przeciwnie trzeba zastanowić się co i dlaczego poszło nie tak żeby w przyszłości nie powielić swoich błędów. Pamiętajmy też, że po burzy zawsze wychodzi słońce.



bluza - KLIK
  • Goń za marzeniami 
Jeżeli chcemy jak najlepiej wykorzystać czas to musimy się rozwijać. Nie marnujmy życia na przejmowanie się tym co powiedzą inni ludzie. Róbmy to co kochamy, co na uszczęśliwia i sprawie, że rozwijamy swoje pasje.
  • Uprawiaj sport 
Aktywność  niesie za sobą mnóstwo korzyści. Wiele sportów wpływa pozytywnie nie tylko na naszą kondycje fizyczną, ale także psychiczną. Jeżeli czujesz, że w twoim życiu czegoś Ci brakuje to sport jest odpowiednim sposobem na poprawę samopoczucia.

Mam dla Was także kod rabatowy na kod LauraRG

A Jaka jest Wasza recepta na szczęście? Podzielcie się opiniami w komentarzu :)

19:15:00

Perfumetki Neness

Perfumetki Neness
Hejka!
Jakiś czas temu dotarła do mnie przesyłka z perfumetkami od neness.plJeżeli ktoś szuka perfum o małej pojemności, które będzie można włożyć i nosić w torebce, a nie zajmą dużo miejsca, to sprawdzą się one idealnie! Na stronie oprócz perfumetek znaleźć można także produkty do makijażu, pielęgnacji, pędzle czy lakiery do paznokci. Jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii na temat tych produktów, które otrzymałam to zapraszam do czytania. 


Perfumetki Neness są "inspirowane" zapachami droższych perfum. Wiadomo, że ich woń nie jest do końca taka jak oryginału, ale jednak jest do siebie bardzo zbliżona. Perfumetki znajdziemy zapakowane w śliczne kartoniki, w których znajdują się 22 ml buteleczki. Cena za jedną sztukę wynosi tylko 12 zł, więc myślę, że każdy może sobie na nie pozwolić, nie martwiąc się przy tym, że wyda fortunę na jeden perfum. 


Do testów wybrałam sobie 5 zapachów:

189 (inspirowany Chanel 5 L'eau) - miałam okazję kiedyś wypróbować oryginał i muszę przyznać, że są one do siebie bardzo podobne. Po otwarciu zapach wydawał mi się bardzo mydlany, jednak dzięki utlenieniu zrobił się słodki i przyjemny. 

36 (inspirowany Calvin Klein Euphoria) -  jest to chyba mój ulubiony z nich wszystkich! Uwielbiam go używać na większe wyjścia jak i na co dzień.  Euphoria to perfum ciężki, kwiatowy, z nutką granatu i czarnej orchidei. 

39 (inspirowany Calvin Klein CKIN2U) - bardzo mi się podobał, więc postanowiłam zobaczyć jak sprawdzi się jego odpowiednik. Pachnie równie pięknie, owocowo, słodko i waniliowo jak oryginał. Bardzo lubię takie zapachowe połączenia.

136 (inspirowany Lancome La Vie Est Belle) - ma identyczny aromat co Lancome. Jeżeli lubicie subtelne i kobiece zapachy, będzie dla Was wręcz idealny. Jest to połączenie czarnej porzeczki, oraz gruszki z jaśminem. Dla mnie cudowna, orzeźwiająco - owocową woń. 

56 (inspirowany Gucci Guilty) - to już ostatnia perfumetka, która także stała się moim absolutnym faworytem. Nie miałam okazji wypróbować oryginalnej wersji, ale tym jestem oczarowana! Osoby lubiące ciężkie, kwiatowe zapachy na pewno się z nim bardzo polubią.


Podsumowując: Perfumetki na ogół długo się utrzymują, jednak każda z nich w zależności od nuty zapachowej zachowuje się inaczej. Niektóre z nich czuć na ubraniach przez dobre kilka dni, inne niestety znikają po jednym dniu. Dla osób, które nie lubią wydawać dużo pieniędzy na oryginalne flakoniki z perfumami, zamienniki te będą idealne. Myślę, że dzięki dużej gamie zapachowej każdy znajdzie coś dla siebie i będzie zadowolony.

19:58:00

Przegląd jesiennych ubrań

Przegląd jesiennych ubrań

Hejka!
Co nosić jesienią? Swetry czy bluzy? Co wybrać? Jak kiedyś ubierałam się w same bluzy, ale z czasem przekonałam się także do noszenia sweterków. Teraz jest nieodłączna część mojej garderoby, bez której nie wyobrażam sobie jesieni. Ciepłe, oversizowe ubrania zawsze będą mi się kojarzyć z tą porą roku. Na stronie zaful.com znajdziemy mnóstwo propozycji swetrów i bluz. Dlatego zapraszam  na mały przegląd tego co dla Was przygotowałam.

What to wear in sweaters or sweatshirts? What to choose? As I used to dress myself in sweatshirts, but over time I also became aware to wear sweaters. Now is my inseparable part of the wardrobe, without which I can not imagine the autumn. Warm oversize probably will always be associated with this season. On the zaful.com website you will find plenty of sweaters and sweatshirts. Therefore, I invite you to a small overview of what I prepared for you.



                      KLIK                                            KLIK                                               KLIK



                      KLIK                                           KLIK                                                  KLIK



A Wy co bardziej lubicie nosić w jesieni? Bluzy czy sweterki?

  

13:43:00

Propozycje kurtek na jesień

Propozycje kurtek na jesień
Hejka! 
W końcu doczekałam się ładnej i słonecznej pogody, dlatego też postanowiłam wybrać się na zdjęcia. W ostatnim czasie dotarła do mnie paczka z ubraniami ze strony Zaful i chcę się podzielić z Wami moimi propozycjami na taką cieplejszą jesień, którą osobiście uwielbiam. Mam nadzieję, że taka pogoda utrzyma się jeszcze przez długi czas, do dzięki niej "jesienna depresja" odchodzi w zapomnienie. A teraz zapraszam Was na kilka stylizacji.




kurtka jeansowa - KLIK




ramoneska - KLIK




ramoneska - KLIK


Jak Wam się podobają moje propozycje? Podzielcie się opiniami w komentarzu :) 


18:33:00

Eco&Well

Eco&Well

Hejka!
W dzisiejszym poście przygotowałam dla Was recenzję dwóch produktów ze sklepu Eco&Well. Na ich stronie znajdziemy kosmetyki zarówno do pielęgnacji jak i do makijażu. Jestem bardzo zadowolona, ponieważ wszystkie produkty znajdujące się na tej witrynie są naturalne, moim zdaniem jest to ich ogromny plus. Jesteście ciekawi jakie kosmetyki mam Wam dziś do pokazania? Zapraszam na post. 


Pierwszym kosmetykiem jest nawilżający krem marki Kivvi. Zamknięty jest on w wygodnym opakowaniu z aplikatorem w postaci pompki. Moim zdaniem prezentuję się bardzo elegancko. Przechodząc już do samego produktu to jak wiadomo nasza skóra jesienią potrzebuje bardzo dobrej pielęgnacji. Krem ten bardzo dobrze nawilża, a cera po nim jest odżywiona i gładka. Po drugie skóra staję się bardziej promienna. Dodatkowo kosmetyk także doskonale ją ujędrnia.  Kolejnym plusem jest także to, że możemy go stosować na noc i na dzień. Kosmetyk zawiera aż w sobie 95% składników naturalnych myślę, że na tę porę roku krem ten sprawdzi się idealnie.  W celu osiągnięcia zamierzonego efektu powinniśmy go stosować dwa razy dziennie. Cena: 45 zł / 50 ml


Drugim produktem, który miałam okazję przetestować był eliksir do paznokci od Mokosh. Znajduję się on w szklanym opakowaniu z aplikatorem w postaci pędzelka, który ułatwia nakładanie produktu. Jeżeli chodzi o sam kosmetyk to dla osób, które mają problemy z łamliwymi i osłabionymi paznokciami tak jak ja sprawdzi się on genialnie. W swoim składzie zawiera takie np.: olejek arganowy, witaminę E, a także olej z kiełków pszenicy. Dzięki występowaniu tych składników paznokcie stają się odpowiednio nawilżone, natłuszczone oraz bardziej odporne na złamania. Eliksir ma bardzo przyjemny słodkawo-owocowy zapach. Należy go aplikować kilka razy dziennie na skórki i paznokcie. Efekty zauważyłam już po tygodniu stosowania! Cena: 14,90 zł / 10 ml


Do zamówienia dostałam także próbki dwóch kremów od Make Me Bio, szkoda, że nie są to pełnowymiarowe, bo są bardzo dobre. 

Znacie te produkty? Jak Wam się sprawdziły?

20:53:00

Lovelywholesale #1

Lovelywholesale #1

Cześć!
Dziś chciałabym zaprezentować Wam dwie bluzki, które zakupiłam na stronce lovelywholesale.com. Na stronce znajdziemy bardzo dużo ubrań, dodatków, biżuterii w przystępnych cenach. Zdecydowałam się na jeszcze kilka rzeczy, o których napisze w kolejnych postach. Ubrania wyglądają tak jak na zdjęciach na stronie, łatwo dobrać rozmiar, materiał przyjemny w dotyku, napisy nie ścierają się po pierwszym praniu jakby można było się tego spodziewać.

Chciałabym zacząć od luźnego stylu, tak więc: pierwsza bluzka z napisem "SLAYER", idealna na lato, świetnie prezentuje się do spodni białych lub moro. Na dole posiada rozcięcia, które świetnie zgrywają się z całością. Obejrzeć możemy ją TUTAJ




Druga bluzka, z serii tych "zwykłych z fajnym napisem". Idealna na co dzień, pasuje praktycznie do wszystkiego. Ponadto baardzo wygodna:) Obejrzeć możemy ją TUTAJ 





Znacie tą stronę? Przeglądałyście ich asortyment? :)

18:48:00

BIONIGREE

BIONIGREE

Wiele z Was pewnie zna markę Bionigree, która słynie z wyrobu naturalnych kosmetyków. Ja miałam okazję testować genialne serum oczyszczające do skóry głowy z olejkiem z czarnej porzeczki. Z serum polubiłam się od samego początku, opakowanie ślicznie wygląda, szklana buteleczka z pipetą nadaje wiele uroku. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat, zapraszam do dalszej części posta.


Po otwarciu buteleczki czujemy bardzo mocny, ale za to przepiękny zapach, a po zaaplikowaniu serum na głowę zapach czuć w całym pokoju. Na szczęście pachnie tak ładnie, że nikomu to nie powinno przeszkadzać. Serum ma za zadanie oczyścić skórę głowy, łagodzić podrażnienia skóry, rozpuszczać łój zalegających w meszkach włosowych, a także regulować pracę gruczołów łojowych. Idealne jest więc dla osób, które walczą z łupieżem bądź przetłuszczającymi się włosami. Skóra wchłania substancje odżywcze zawarte w serum, co możemy poczuć poprzez lekkie mrowienie i uczucie chłodzenia. W żadnym wypadku nie zapewnia to dyskomfortu - wręcz przeciwnie, jest to bardzo odprężające. Włosy po użyciu serum są lekko uniesione u nasady, a także można zauważyć zwiększenie ich objętości. Efekty widać już po 2 użyciu! Serum należy nałożyć na co najmniej 30min przed umyciem głowy. Można je też zaaplikować kilka godzin wcześniej, a nawet zostawić na noc i umyć dopiero rano. Serum jest wydajne, dobrze rozprowadza się po skórze głowy, ma lekko tłustą konsystencję. Profilaktycznie serum można używać raz w tygodniu, jednak przy problemach ze skórą głowy możemy je aplikować od 1 do 5 razy na tydzień.


Osobiście wykorzystałam już blisko pół opakowania i z działania serum jestem bardzo zadowolona. Skóra jest odświeżona, włosy lepiej się układają, a także przestały się zbytnio przetłuszczać. Delikatny zapach produktu utrzymuje się nawet po umyciu włosów szamponem. Polecam to serum wszystkim, którzy mają jakiekolwiek problemy ze skórą głowy a także tym, którzy profilaktycznie chcą zadbać o włosy. Produkt zdecydowanie warty swojej ceny zwłaszcza, że to pierwsze naturalne serum oczyszczające z czarną porzeczką o polskim pochodzeniu :)

Co sądzicie o tym serum? Znacie markę, bądź używacie któregoś z ich kosmetyków? :)

20:40:00

Kuracja z Hairvity

Kuracja z Hairvity
Hejka!
W dzisiejszym poście chciałbym wam przedstawić efekty po miesięcznym zażywaniu tabletek od Hairvity. Stwierdziłam, że to najwyższy czas by się podzielić z Wami rezultatami. Jeżeli jesteście ciekawi czy coś się zmieniło po stosowaniu tego produktu, to zapraszam na moją recenzję.


W sezonie jesiennym stan moich włosów zawsze się pogarsza, wypadają i robią się rzadsze. Dlatego więc czytając wiele pozytywnych opinii na temat tego produktu, postanowiłam sama przetestować jak sprawdzi się on w moim przypadku. Zacznijmy więc od wyglądu wizualnego. Produkt jest bardzo ładnie zapakowany w plastikowe opakowanie i moim zdaniem wygląda on bardzo ekskluzywnie. Po otwarciu w środku znaleźć możemy pudełeczko zawierające tabletki. Produkt zabezpieczony jest folią dzięki czemu jesteśmy pewni, że nie był on używany.



W opakowaniu znajduję się 60 kapsułek, które według wskazań producenta powinniśmy brać 2 razy dziennie. Taka kuracja wystarcza nam na około miesiąc czasu. Tabletki mają jednak niezbyt przyjemny zapach przez co branie ich nie jest, aż taką przyjemnością, dodatkowo są bardzo duże przez co ciężko jest je połknąć. Producent zapewnia nas, że powinniśmy dostrzec różnicę w zmianie długości naszych włosów. Ja sama jakiś spektakularnych efektów nie zauważyłam, ale przy linii włosów pojawiły się baby hair. Jeżeli chodzi o inne zmiany to zauważyłam, że włosy zrobiły się miększe i przyjemniejsze w dotyku.


Podsumowując; Myślę, że warto dać temu produktowi szansę, możliwe, że stosując cała 3 miesięczną kurację pojawiłyby się większe efekty niż do tej pory. Poza tym u każdego z nas sprawdzi się on inaczej, najbardziej jednak polecam go osobom, które mają niedobór witamin i minerałów uważam, że w tym przypadku sprawdzi się on idealnie.

Produkt ten możemy nabyć na stronie producenta w cenie 59 zł.

Stosowałyście tę kurację? Jakie efekty Wam przyniosła?

14:17:00

Kosmetyki Achae

Kosmetyki Achae
Hejka!
W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić moją recenzję peelingów i balsamów do ust od Achae. Marka ta od niedawna dostępna jest na rynku w Polsce. Kosmetyki są tworzone tylko ręcznie i z naturalnych składników oraz nie są testowane na zwierzętach. Jesteście ciekawi jaka jest moja opinia na ich temat? Zapraszam do czytania. 

W paczce znalazłam trzy peelingi zapakowane w papierowe torebki o wadze 50g. Produkty nie są wydajane, ponieważ wystarczają nam tylko na jedno użycie, ale dla osób lubiących różnorodność sprawdzą się one idealnie. 

Peelingi mają sypką, lekko tłustą konsystencję. Żeby zaaplikować produkt trzeba najpierw nabrać peeling mokrymi dłońmi i nałożyć go na zwilżoną skórę. Pierwszy raz mam do czynienia z taką formą aplikacji, ale o dziwo spodobała mi się. Co do działania skóra jest po nich bardzo miękka, gładka i o aksamitnym wykończeniu. Uwielbiam zapachy tych peelingów! Są obłędne! Najbardziej spodobał mi się zapach kawowo-waniliowy. Używałam także takich o aromacie zielonej herbaty i limonkowo-grejfrutowym, które także były bardzo przyjemne. 

Podsumowując: Peelingi bardzo dobrze poradziły sobie z złuszczaniem martwego naskórka, a skóra wygląda po nich świeżo i promiennie. Dodatkowo mają przepiękne odświeżające zapachy, dzięki którym aż chciałoby się ich spróbować. 


Kolejnymi produktami, które chcę Wam przedstawić są balsamy do ust o zapachu kawy i cytryny. Chyba każda z nas lubi mieć ładne i zadbane usta. Używając tych produktów widzę znaczną poprawę ich kondycji. Są one odpowiednio nawilżone i nie są też już tak bardzo spierzchnięte. Tak jak peelingi także mają cudowne zapachy i świetnie smakują. Mój ulubiony to znowu kawowy i używam go niemal codziennie! Mam także cytrynowy, który sprawdza mi się równie dobrze jak ten poprzedni. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się tego, że aż tak polubię się z tymi produktami, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły! 

Znacie te produkty? Podzielcie się opiniami w komentarzu :) 




18:24:00

Kosmetyki mineralne - Lilly Lolo

Kosmetyki mineralne - Lilly Lolo
Hejka!
W ostatnim czasie miałam okazję przetestować linię kosmetyków mineralnych od Lilly Lolo. Nigdy nie stosowałam tego typu produktów dlatego byłam bardzo ciekawa jak sprawdzą się na mojej wrażliwej i przesuszającej się cerze. Chcecie dowiedzieć się czy zdały test? Zapraszam na recenzję :)


Opakowania tych kosmetyków przyciągają swoim estetycznym i eleganckim wyglądem. Zapakowane są one w plastikowe pojemniczki z czarnym matowym wieczkiem, a na jego wierzchu znajduję się delikatne logo marki Lilly Lolo. Jestem bardzo zadowolona z tego, że produkty sypkie są dobrze zabezpieczone przed wysypywaniem się z opakowania.


Krem BB
Ma bardzo dobry skład, nie zawiera parafiny co jest jego ogromnym plusem. Przechodząc już do samego kremu, mam go w odcieniu Fair czyli najjaśniejszym z całej gamy kolorystycznej. Moim zdaniem ten odcień idealnie sprawdzi się dla osób o bardzo jasnej karnacji, nie zawiera w sobie różowych ani pomarańczowych tonów. Najlepiej nakładać go szybko palcami, ponieważ produkt bardzo szybko zastyga na skórze. Ma on bardzo delikatne krycie i ujednolica koloryt, jeżeli komuś nie zależy na mocnym zakryciu niedoskonałości to myślę, że będzie on odpowiedni. Bardzo fajnie nawilża skórę dzięki czemu nie musimy się martwić uczuciem ściągnięcia. Cena: 75,50 zł / 40 ml.

Podkład mineralny
Gama kolorystyczna jest bardzo rozbudowana bo znajdziemy w niej aż 18 różnych odcieni, dzięki czemu każdy idealnie dobierze podkład do swojego koloru skóry. Ja posiadam go w odcieniu Blondie. Kolor nadaję się dla osób o posiadających żółte tony skóry. Bardzo fajnie radzi sobie z zakrywaniem większych jak i tych mniejszych niedoskonałości na twarzy. Możemy także budować krycie nie tworząc przy tym efektu maski. Podkład utrzymuje się na twarzy dobre kilka godzin bez żadnych poprawek, a także zawiera w sobie naturalny filtr SPF 15. Po nałożeniu skóra wygląda na gładką, zdrową i promienną. Myślę, że być może zastąpi moje nawet najlepsze podkłady drogeryjne! Cena: 81,90 zł.


Cień do powiek
Używałam go zgodnie z przeznaczeniem, a także jako korektor pod oczy w tej roli także sprawdził mi się wspaniale. Idealnie poradził sobie z przykryciem cieni pod oczami. W moim przypadku nie są one jakoś bardzo widoczne, ale nie raz jeżeli byłam niewyspana to ten produkt przychodził mi z pomocą! Dzięki swojemu żółtawemu odcieniowi ładnie zakrywał wszelakie oznaki zmęczenia. Mam go w odcieniu Cream Soda.  Jako cień super sprawdził mi się jako cień bazowy pod inne kolory. Cena: 36, 90 zł.


Pędzel Super Kabuki
Pędzel ten jest świetnym rozwiązaniem do nakładania podkładu mineralnego. Bardzo dobrze rozprowadza produkt na skórze, szczególnie kolistymi ruchami. Wykonany jest on z bardzo miękkiego syntetycznego włosia, dzięki czemu jest on bardzo przyjemny i nie podrażnia skóry. Cena: 91,90 zł 

Produkty Lilly Lolo możecie zakupić na stronie Cotasy.


A Wy używałyście już kiedyś kosmetyków mineralnych? Podzielcie się opiniami w komentarzach.



16:27:00

Back to School - Shinybox edycja wrześniowa

Back to School - Shinybox edycja wrześniowa
Witajcie!
W dzisiejszym poście mam dla Was openbox wrześniowej edycji pudełka Shinybox. Już sam wygląd opakowania zachęca do obejrzenia zawartości. Jesteście ciekawi co tym razem znalazło się w środku? Zapraszam na post.

Pudełko Back to School zawiera 8 produktów z tego aż 6 pełnowymiarowych. Jestem bardzo zadowolona z tego, że znalazło się w nim więcej kolorówki niż pielęgnacji. 


Pierwszym produktem, który znalazłam jest proszek mineralny od Bellapierre. Muszę przyznać, że nigdy nie słyszałam o tej marce i byłam bardzo ciekawa jak mi się sprawdzi. Użyłam już go kilka razy i mnie mile zaskoczył. Możemy go stosować zarówno do makijażu oczu jak i  rozświetlenia twarzy i ciała. Cena 60 zł / 2g

 Kolejnym kosmetykiem jest zestaw do konturowania marki Smart Girls Get More. Zawiera 2 bronzery - jeden do konturowania, a drugi do ocieplania twarzy, róż oraz rozświetlacz. Nie miałam nigdy nic z tej firmy, ale myślę, że ten zestaw będzie idealny na jakieś wyjazdy, bo zawiera wszystko co potrzebne do wykonturowania twarzy w jednym małym opakowaniu. Cena: 13,99 zł / szt.

W pudełku znalazłam także lakier do paznokcie od Delia Cosmetics. Mam go w pięknym morskim kolorze o numerze 184. Jeszcze go nie używałam, ale mam nadzieję, że na paznokciach będzie miał równie piękny i intensywny kolor jak w opakowaniu. Cena: 6,50 zł / szt.


Produktem, z którego bardzo się ucieszyłam jest baza pod cienie firmy Cashmere. Wielka szkoda, że produkt ważny jest tylko do stycznia 2018 roku. Niestety do tego czasu nie będę w stanie jej do końca wykorzystać. Jeżeli chodzi o sam produkt to bardzo fajnie wyrównuje koloryt powieki, a także zapobiega rolowaniu się cieni. Cena : 22 zł / 7g.

Ostatnim już kosmetykiem z kolorówki jest cień do powiek Pierre Rene. Ja z tą marką miałam już styczność, produkty świetnie mi się sprawdzały i na tym także się nie zawiodłam. Pigmentacja jest bardzo dobra, a i sam odcień przypadł mi do gustu. Cena: 6,99 zł / szt


Z kosmetyków typowo pielęgnacyjnych w środku znalazło się odświeżające, antybakteryjne mydło do rąk od CleanHands. Skutecznie odświeża on i oczyszcza ręce, a także usuwa brud i bakterie. Cena: 6,49 zł / 250 ml.

Wielka szkoda, że w pudełku nie znalazło się pełnowymiarowe opakowanie maski Novex. Moje włosy po niej stały się miękkie i końcówki nie były już tak wysuszone. W celu lepszego efektu należy ją nałożyć i zostawić na 10 min, a następnie dokładnie spłukać. Cena za pełnowymiarowe opakowanie to 46,68 zł / 1kg


W pudełko znalazła się także niekosmetyczna rzecz, idealna dla pasjonatów makijażu jest to autorski produkt Shinybox Face Chart. Moim zdaniem można się nim fajnie pobawić i puścić wodzę fantazji. Niestety produkt ten przynajmniej w moim przypadku jest zbyteczny. Cena: 20 zł / szt


Dodatkowo jako ambasadorka Shinybox w prezencie otrzymałam torbę od brytyjka.pl. Jest bardzo ładna, a zarazem praktyczna. 

Moim zdaniem zawartość pudełka była bardzo ciekawa.  A Wy co o nim sądzicie ? 




Copyright © 2016 Ruude Girls , Blogger